Przejdź do głównej zawartości

Witam

Cześć! Witam Was na moim blogu bardzo ciepło i serdecznie. Jest to dopiero początek przygody zwanej pisaniem i prowadzeniem bloga. Mam nadzieję, że Wam się spodoba, i że będziecie mi towarzyszyć. Weźcie ciepłą herbatkę, kocyk i zapraszam!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Na dnie. Rozdział 4.

Rozdział 4    Julia zadzwoniła do swojej mamy i zaprosiła ją i tatę na kolację, nie podała jej żadnego powodu tego spotkania, jedynie powiedziała, że to ważne. Zaraz po tym napisała sms do Marcina, że kolacja będzie w piątek o osiemnastej u nich w domu. Powiedzieć, że czuła się dziwnie to zdecydowane niedopowiedzenie. Ich koniec nadchodził wielkimi krokami i wychodziło na to, że żadne z nich tak naprawdę nie było na to gotowe. A co ważniejsze żadne z nich tak naprawdę tego nie chciało. Oboje także nie mieli na tyle odwagi, by wykonać pierwszy krok do odbudowania związku.  Piątek i kolacja z rodzicami zbliżała się nieubłaganie. Julia była coraz bardziej zestresowana. Nie była pewna jak się zachować, ani też jak zareaguje jej tata. Jedyne czego była pewna to, że jej już za niedługo była teściowa oraz jej własna matka będą zadowolone i będą wzajemnie obwiniać ją i Marcina. Ta perspektywa nie była zbyt przyjemna, dlatego by zająć czymś myśli wyszła z mieszkania Dari...

Na dnie. Rozdział 5.

Rozdział 5  Julka znała tylko jedna osobę, w której ramieniu mogła się do woli wypłakać. I tą osobą była Daria, która potrafiła słuchać i nie zadawać pytań gdy widziała, że te pogorszyłyby jedynie stan przyjaciółki. Znały się już od wielu lat. W zasadzie to od czasu gdy Julia i Marcin zamieszkali w Jastrzębim-Zdroju. Byli wtedy parą wręcz podręcznikową. Sprzeczki raz na jakiś czas, które w każdym zdrowym związku się pojawiały. Wszystko było idealne. Ich miłość przyprawiała o zazdrość wszystkich. A teraz co się z nimi stało? Ranili się wzajemnie na najboleśniejsze im znane sposoby.  -Ale kochasz go, Julka? - zapytała Daria, kompletnie pijana. Butelka whisky na dwie kobiety to zdecydowanie za dużo. Jednak Julka właśnie tego potrzebowała. Chciała choć na chwilę zapomnieć. Chciała choć na chwilę uśmierzyć ból. -A jak myślisz, co? Kocham go jak szalona, ale między nami było tyle złych słów, wyrzutów i świństw, że nie wiem czy jest jeszcze o co walczyć. On ciągle mówi, ...

Na dnie. Rozdział 8

- Julia! - krzyknęła zaraz po wejściu do mieszkania Daria.   Okropnie martwiła się o przyjaciółkę, która od nocy spędzonej z Marcinem zachowywała się co najmniej dziwnie. A minął już miesiąc a ona nawet nie była smutna, ani nie była wesoła. Po prostu była jak cień dawnej siebie. Wzięła też urlop w pracy i od tamtej pory nie opuszczała swojego pokoju poza chodzeniem do toalety.  Gdy rudowłosa nie usłyszała żadnej odpowiedzi przestraszyła się nie na żarty. Julia była w okropnym stanie psychicznym i nie przyjmowała do siebie żadnej myśli o pomocy ze strony psychologa. Daria przerażona wbiegła do pokoju przyjaciółki, a gdy jej tam nie zastała po prostu spanikowała i zadzwoniła po Koteckiego, który spanikował tak samo jak i ona i nie zważając na nic ruszył do mieszkania przyjaciółki swojej żony.  Daria była jeszcze bardziej wystraszona gdy nie mogła jej nigdzie znaleźć i chciała sprawdzić w toalecie, od której drzwi były zamknięte i nikt nie odpowiadał. Krzyczała i ...